Wednesday, 30 April 2014

Photo session

This post gonna be different than the others. Today I want to present incredibly talented photographer, future student of University of Arts in London and also my good friend Pawel Herman. While he was visiting London we had a chance to make very spontaneous photo session which brought totally unexpected results. What can I say... just check it out.

Ten post bedzie sie roznil od innych. Dzisiejszy post to prezentacja niesamowicie utalentowanego fotografa, przyszlego studenta University of Arts in London a zarazem mojego kolegi Pawla Hermana. Podczas jego wizyty w Londynie udalo nam sie zrobic bardzo spontaniczna sesje ktora przyniosla nadspodziewanie piorunujace wyniki. Coz by tu dodac... po prostu zobaczcie sami.


Monday, 21 April 2014

The Look



In the last post I invited you to charity shops in Crouch End and today I would like to present you what I found. Accidentally I came across few unique pieces. All put together created amazing look taken straight from 80's. What music can match better with it then old good Roxette? What better place than some hidden corner in Shoreditch, London, to catputre THE LOOK I came up with. 

Blouse - £3, denim jacket - £4 and fake leather skirt - £3 creating the base of my look. On the the top of it I add some extras - sunglasses £3 and shoes £6 from Primark plus big headphones and some rings which I found at home.


W ostatnim poscie zaprosilam Was na Crouch End do sklepow prowadzonych przez fundacje charytatywne a dzis chcialabym zaprezentowac Wam co tam znalazlam. Przypadkowo przewinelo sie przez moje rece kilka wyjatkowych rzeczy. Wszystko polaczone razem stworzylo stylizacje zywcem wzieta z lat 80-tych. Jaki jaki kawalek pasuje tu bardziej niz stary dobry Roxette? Jakie miejsce oddaje lepiej THE LOOK z lat 80-tych niz ukryty zaulek na Shoreditch w Londynie?

Bluzka za £3, kurtka jeansowa za £4 i spodniczka skorzana za £3 tworza baze mojego dzisiejszego wygladu. Jako dodatki uzylam okulary za £3 i buty za £6 z Primarku oraz duze sluchawki i kilka pierscionkow ktore znalazlam w domu.


Wednesday, 2 April 2014

Trip to charity shops

Hello all,
Today I would like to invite you to a charity shopping experience. The outfit I'm wearing is based on a limited budget as all key pieces had been purchased during sales in Zara. To inspire you, I used an opportunity that thrift stores can give you. You can find brand labels, some items hardly ever worn but the price you pay, does it all. I decided to visit Crouch End area, inhabited by upper middle class. Clothes in charity shops come mostly from donations from locals. Based on this research I'm expecting to find something really exciting and pay little. The time spent in underground I use to correct and finish my make up - scene you can see on daily bases in London.

Czesc,
Dzis chcialabym zaprosic Was na wycieczke po sklepach z tania odzieza. Stylizacja, ktora mam na sobie zostala zakupiona niskim kosztem. Glowne jej elementy pochodza z wyprzedazy z Zary. Aby was zainspirowac, tym razem wykorzystalam mozliwosc, ktora daja sklepy prowadzone przez fundacje charytatywne w Londynie. Mozna tam znalezc znane marki. Niektore rzeczy wciaz w fantastyczniej kontycji a cena ktora placisz mowi sama za siebie. Jako cel mojej podrozy wybralam dzielnice Crouch End, czesc Londynu zamieszkiwana przez wyzsza klase spoleczna ale nie do konca bogata. Ubrania i przedmioty sprzedawane w tych sklepach, pochadza najczesciej z darowizn od spolecznosci lokalnej. Korzystajac z tych wiadomosci, oczekuje znalezc cos naprawde intrygujacego i zaplacic niewiele. W drodze wykorzystuje moment w metrze na koncowe poprawki makijazu co jest czesto spotykanym zjawiskiem w Londynie.