| Recently I popped in River Island. Instantly I fell in love with these dungarees. Colour - honestly I haven't seen that particular one on dungarees before. SOFT, TRENDY, EASY TO MIX-MATCH. Pastel pink is none of my favorite colours, so how come I got so crazy about it? To add more character to it I used strong print crop top and comfy trainers. Necklace definitely adds the sparkle. Make-up and nail polish keeps the balance between my pinky dungarees and strong tones of the rest of the outfit. | Ostatnio wstapilam do River Island. W mgnieniu oka zakochalam sie w tych wyjatkowych ogrodniczkach. Szzczerze, nigdy nie spotkalam sie z ogrodniczkami w tym kolorze. DELIKATYNY, TRENDY, LATWY DO POLACZENIA. Pastelowy roz nie nalezy do moich ulubionych kolorow wiec jakim cudem tak przypadl mi do gustu? Chcac podkreslic charakter stylizacji, uzylam wzorzysty top i jaskrawe adidasy. Naszyjnik zdecydowanie dodaje blysku. Makijaz i paznokcie balansuja kolory calego wygladu. |
create your look out for fashion book
Wednesday, 7 May 2014
Dungarees - mellow spring
Wednesday, 30 April 2014
Photo session
This post gonna be different than
the others. Today I want to present incredibly talented photographer,
future student of University of Arts in London and also my good friend
Pawel Herman. While he was visiting London we had a chance to make very
spontaneous photo session which brought totally unexpected results. What
can I say... just check it out.
Ten post bedzie sie roznil od innych. Dzisiejszy post to prezentacja niesamowicie utalentowanego fotografa, przyszlego studenta University of Arts in London a zarazem mojego kolegi Pawla Hermana. Podczas jego wizyty w Londynie udalo nam sie zrobic bardzo spontaniczna sesje ktora przyniosla nadspodziewanie piorunujace wyniki. Coz by tu dodac... po prostu zobaczcie sami.
Monday, 21 April 2014
The Look
In the last post I invited you to charity shops in Crouch End and today I would like to present you what I found. Accidentally I came across few unique pieces. All put together created amazing look taken straight from 80's. What music can match better with it then old good Roxette? What better place than some hidden corner in Shoreditch, London, to catputre THE LOOK I came up with.
Blouse - £3, denim jacket - £4 and fake leather skirt - £3 creating the base of my look. On the the top of it I add some extras - sunglasses £3 and shoes £6 from Primark plus big headphones and some rings which I found at home.
W ostatnim poscie zaprosilam Was na Crouch End do sklepow prowadzonych przez fundacje charytatywne a dzis chcialabym zaprezentowac Wam co tam znalazlam. Przypadkowo przewinelo sie przez moje rece kilka wyjatkowych rzeczy. Wszystko polaczone razem stworzylo stylizacje zywcem wzieta z lat 80-tych. Jaki jaki kawalek pasuje tu bardziej niz stary dobry Roxette? Jakie miejsce oddaje lepiej THE LOOK z lat 80-tych niz ukryty zaulek na Shoreditch w Londynie?
Bluzka za £3, kurtka jeansowa za £4 i spodniczka skorzana za £3 tworza baze mojego dzisiejszego wygladu. Jako dodatki uzylam okulary za £3 i buty za £6 z Primarku oraz duze sluchawki i kilka pierscionkow ktore znalazlam w domu.
Wednesday, 2 April 2014
Trip to charity shops
Hello all,
Today I would like to invite you to a charity shopping experience. The outfit I'm wearing is based on a limited budget as all key pieces had been purchased during sales in Zara. To inspire you, I used an opportunity that thrift stores can give you. You can find brand labels, some items hardly ever worn but the price you pay, does it all. I decided to visit Crouch End area, inhabited by upper middle class. Clothes in charity shops come mostly from donations from locals. Based on this research I'm expecting to find something really exciting and pay little. The time spent in underground I use to correct and finish my make up - scene you can see on daily bases in London.
Czesc,
Dzis chcialabym zaprosic Was na wycieczke po sklepach z tania odzieza. Stylizacja, ktora mam na sobie zostala zakupiona niskim kosztem. Glowne jej elementy pochodza z wyprzedazy z Zary. Aby was zainspirowac, tym razem wykorzystalam mozliwosc, ktora daja sklepy prowadzone przez fundacje charytatywne w Londynie. Mozna tam znalezc znane marki. Niektore rzeczy wciaz w fantastyczniej kontycji a cena ktora placisz mowi sama za siebie. Jako cel mojej podrozy wybralam dzielnice Crouch End, czesc Londynu zamieszkiwana przez wyzsza klase spoleczna ale nie do konca bogata. Ubrania i przedmioty sprzedawane w tych sklepach, pochadza najczesciej z darowizn od spolecznosci lokalnej. Korzystajac z tych wiadomosci, oczekuje znalezc cos naprawde intrygujacego i zaplacic niewiele. W drodze wykorzystuje moment w metrze na koncowe poprawki makijazu co jest czesto spotykanym zjawiskiem w Londynie.
Thursday, 6 February 2014
Magazine
| Today a little bit different style... This time I chose ripped light color jeans and loose sweatshirt with interesting print. Whole stylization reminds me somehow about 80's that is why I picked this particular song for a new video. I have to admit that creating this post wasn't an easy job. Me and my lovely photographer we spent 3h making the background from the wall. Well... but effect is totally worth it. | Dzisiaj troche w innym stylu... Tym razem postawilam na podarte jasne jeansy i luzna bluze z ciekawym nadrukiem. Cala stylizacja przypomina mi troche lata 80-te stad tez wybor piosenki do nowego filmiku. Musze przyznac ze tworzenie tego posta byla nie lada wyzwaniem. Razem z moim cudownym fotografem tworzylismy tlo ze sciany przez mniej wiecej 3h. Ale efekt bym zdecydowanie warty zachodu... |
Sunday, 19 January 2014
Bad girl
| I have to admit that working in Zara has advantages and disadvantages. According to my long time ago recognized shopoholism, often looking, touching or trying clothes on is not advisable, so I ask myself milion times per day 'Buy or do not buy?' Obviously low prices and employee discount are not really helping my wardrobe which is already hardly closing even if every morning I am realizing I have nothing to wear. Using current sales time I decided to let temptation out and I bought some stuff including the one I used for photos. Leather jacket and shirt with roses print are my 'new in'... To be continued... should be enough for more or less 10 posts :) | Musze przyznac ze praca w Zarze ma swoje dobre i zle strony. Przy moim dawno rozpoznanym shopoholizmie czeste ogladanie, dotykanie badz przymierzanie ciuchow nie jest wskazane wiec milion razy dziennie zadaje sobie to trudne pytanie 'Kupic czy nie kupic?'. Oczywiscie niskie, okazyje ceny i znizka dla pracownikow wcale nie pomagaja mojej szafie ktora i tak juz peka w szwach choc i tak codzinnie rano nie mam sie w co ubrac. Korzystajac z trwajacych przecen postanowilam ulec pokusie i kupilam miedzy innymi piekne ciuszki z dzisiejszych zdjec. Kurtka skorzana i rozana koszula to moje nowe nabytki... ciag dalszy nastapi... powinno starszyc na jakies 10 postow :) |
Monday, 6 January 2014
Bank
Początek nowego roku w Londynie zaskakuje wyjatkowo wiosenną, lecz jakże deszczowa pogodą. Wykorzystując chwilowe przejasnienia udało mi się zrobic kilka zdjęć do dzisiejszego posta. Do stylizacji użyłam dopasowanego czarnego golfa, spodenek z wysokim stanem i płaszczu ze skorzanymi rękawami z poprzedniego sezonu. Torbę tym razem zastąpiłam skórzanym plecakiem a na dłonie założyłam rękawiczki z tego samego materiału. Wygodne botki na grubym obcasie i mocny makijaz dodaja charakteru tej prostej stylizacji.
The beginnig of the new year in London surprises with spring but such a rainy weather. Using the temporary sun raises I was able to take some pictures for our new post. For my stylization I used fitted black turtle neck jumper, high weisted shorts and the coat with leather sleeves from last season. Insted of bag I used a leather rucksack and on my hands I put the gloves from the same material. Comfy ancle boots on the chunky hill and strong make up add some character to this simple stylization.
Stylizacja: Bank
Sunday, 1 December 2013
Winter is comming
Dzisiejszy post jest poczatkiem mojej współpracy z niesamowicie inpirujacym mlodym fotografem i zarazem swietnym kumplem ktory od teraz bedzie pomagal mi w tworzeniu postów i udoskonalaniu bloga. Sergei, jestem bardzo wdzięczna za twoja pomoc i cierpliwość do mojego trudnego charakteru. Mam nadzieje ze ta współpraca przyniesie owocne efekty ujawniajac nasze kreatywne oblicze... a teraz czas na zdjecia i troszke inne niz zwykle video. Miłego ogladania.
Today's post is the beginnig of my cooperation with incredibly inspiring, young photographer and also amazing buddy which is going to participate in creating new posts and refining my blog.
Sergei, I am so glad that you are so helpful and you are standing my hard personality with such a patience. I hope that this cooperation will bring satisfactory effect and present our creative side... and now time for pics and a little bit 'unusual' video. Enjoy.
Saturday, 31 August 2013
American life
Jak wiekszosc z was wie niedawno przeprowadzilam sie do Londynu by zyc moim 'American dream'. Ostatnio jadac metrem, przerzucajac piosenki na moim ipodzie trafilam wlasnie na utwor Madonny, ktory swoim tekstem idealnie opisuje moje obecne przemyslenia i ambicje. Z oczywistych powodow do mojej dzisiejszej stylizacji postanowilam uzyc 'delikatnego' motywu flagi amerykanskiej. Do bardzo wyrazistej gory dodalam gladka, czarna, olowkowa spodnice i botki z ktorymi wrecz nie moge sie rozstac. Z powodu wzorzystego sweterka ograniczylam ilosc dodatkow, skupiajac sie tylko na delikatym akcencie w postaci bialego zegarka.
Like
most of you probably know, I moved to London a while ago to live my
'American dream'. Recently when I was in the tube, listening to music on
my ipod, I bump into Madonna's track which lyric reminds me about my
current ideas and ambitions. That is why in this post I decided to use a 'delicate' american flag motive. To very expressive top I add plain, black, pencil skirt and ankle boots which I can't leave since I bought them. Because of the figured jumper I reduced the amount of accessories, concentrating only on gentle element which is white watch.
Saturday, 17 August 2013
Jump
Jeszcze niedawno noszenie na codzien spodnicy czy sukienki bylo dla mnie wrecz nie do pomyslenia. Kojarzylo mi sie tylko z okazyjnym wyjsciem do klubu lub ze strojem galowym. Ostatnio coraz czesciej jednak uzupelniam swoja szafe wlasnie tym kobiecym elementem stroju. Tym razem postawilam na obcisla, zielono-czarna sukienke z River Island i czarne botki na platformie. Jako dodatek wybralam czarna kopertowke z oryginalnym uchwytem i zlotym zdobieniem.
Not so long ago wearing a skirt or a dress in normal everyday life was simply unbelievable for me. I was only
associating it with occasional going out or dress suit. However, lately I'm tryin to replenish my wardrobe with this particular feminine item. This time I picked tight, green and black dress from River Island and black, platform uncle boots. As an accessory I chose black clutch with unique handle and gold embellishment.
Jump
Subscribe to:
Posts
(
Atom
)
.jpg)


.jpg)

